• knzouam

Do szpitala? Najpierw fryzjer, paznokcie i nowa pidżama.

„Współczesna kultura panująca w społeczeństwie konsumpcyjnym rządzi się maksymą 'Jeżeli możesz coś zrobić, musisz to zrobić'. Myśl, że można by nie skorzystać z nadarzającej się okazji do poprawienia wyglądu swojego ciała, odbierana jest jako coś nagannego, odrażającego […]”


Obsesje, czyli uporczywie powracające myśli czy wyobrażenia; objaw, który można zaliczyć do psychopatologii. Ale przecież ja nie mam obsesji, prawda? To normalne, że podczas ważnego spotkania zwracam uwagę na to, czy spódnica mi się nie podwija, i przez to mniej uwagi skupiam na samej treści rozmowy, albo, że nie uruchomię kamerki na zajęciach zdalnych, no bo przecież nie jestem pomalowana. I oczywiście ominęłam kiedyś wyjście ze znajomymi, bo naprawdę, naprawdę, źle tego dnia wyglądałam.

Czy na pewno powinniśmy nazywać to normą?


Doktor Renee Engeln (2018) uważa, że te zachowania można określić mianem „obsesji piękna”. Nie jest to zaburzenie klasyfikowane w ICD-10 czy DSM, ale niewątpliwie jest problemem wielu kobiet.


Obsesja piękna „pojawia się, kiedy energia emocjonalna kobiety jest tak silnie związana z wyglądem, że trudno jej dostrzec pozostałe aspekty życia” (Engeln, 2018).

W książce Renee Engeln (2018) znajdziemy zastraszające dane:

  • aż 34% 5 latek przynajmniej czasami świadomie ogranicza ilość spożywanego jedzenia,

  • 28% twierdzi, że chce wyglądać jak panie w filmach i telewizji

  • 40% dziewczynek w wieku 5-9 lat twierdzi, że chciałoby wyglądać szczuplej.


W innym badaniu, 2/3 dziewczynek dokonywało autoseksualizacji. Częściej dokonywały samouprzedmiotowienia oraz odczuwały niepokój związany ze swoją wagą. Dziewczynki kierują swoją uwagę na wygląd już w bardzo młodym wieku. Duże znaczenie w zapoczątkowaniu obsesji piękna mają bliscy, którzy w naturalny dla nich sposób, nieświadomi konsekwencji, wywyższają piękno ponad inne aspekty. Chwalą Anię za to, że pięknie wygląda w tej sukience, Basię za jej piękne długie włosy, a Kasię za jej śliczny uśmiech. Należy zadać pytanie: czy chwalą je za to, co robiły w ciągu dnia? Za to, że zbudowały super domek z piasku, że ułożyły puzzle, albo, że zorganizowały świetną zabawę dla innych dzieci? Prawdopodobnie pochwały tego typu pojawiają się rzadziej, i pewnie po słowach dotyczących wyglądu.


„Obsesja piękna zaczyna się rozwijać w momencie, kiedy dziewczynki dowiadują się, ze ich głównym atutem jest atrakcyjność” (Englen, 2018).

Mass-media bombardują nas obrazami kobiet szczupłych, o nieskazitelnych cerach, długich nogach (dodaj swoje cechy ideału). Mimo tego, iż wiemy, że rzeczywiste ciała i rzeczywiste kobiety tak nie wyglądają, albo nie wyglądają tak przez cały czas, wiemy, że Panie mają do dyspozycji grono makijażystek, fryzjerów, oraz, iż nie jesteśmy zadowolone ze sposobu, w jaki kobiety są pokazywane w mediach, to i tak ulegamy tym treściom. W pamięci mam dyskusję, jaka rozpoczęła się, gdy pani psycholog w telewizji śniadaniowej mówiła o samoakceptacji, jednocześnie mając pełen makijaż, i świeżo ułożone włosy. Jedni uważali, że to normalne, inni, że, gdyby rzeczywiście akceptowała swój wygląd, to nie potrzebowałaby makijażu. Rozumiem też, że niektóre kobiety idąc do psycholożki czy dietetyczki, mogą odczuwać dysonans i pewną nieufność, ze względu na to, że ta specjalistka to niezwykle zadbana, szczupła i piękna kobieta i w dodatku mówi im, że rozumie jak beznadziejnie się czują ze swoim ciałem i że akceptacja swojego wyglądu jest ważna. Moim celem nie jest jednak ocena, staram się pokazać tylko pewną rozbieżność.


Scarlett Johansson podczas serii wywiadów dotyczących promocji „Avengers” najczęściej była pytana o to co jadła i jak wyglądały jej ćwiczenia, gdy przygotowywała się do roli, podczas gdy Roberta D. Juniora pytano o wartości, które może dzielić z odgrywanym przez siebie bohaterem. Reklamy „DOVE”, które mając pozornie ciałopozytywne hasło „Wszystkie jesteśmy piękne” potwierdzają tylko to, że piękno w obecnym świecie stało się wartością konieczną.


„Wiele kobiet cierpi z powodu nieustannego przeświadczenia, że ktoś im się przypatruje. Nie da się łatwo pozbyć tego uczucia, jest mocno zakorzenione. To istota obsesji piękna” (Engeln, 2018).

Kobiety coraz bardziej pragną dopasować się do propagowanego w mediach uosobienia sukcesu, pewności siebie, atrakcyjności, jednak czasem same kosmetyki nie wystarczają. W badaniach przeprowadzonych przez Annę Kobierecką-Dziamską (2012) stwierdzono, że kobiety, które poddały się zabiegom upiększającym, miały wyższy wskaźnik oceny własnego wyglądu i lepszy nastrój po zabiegu, niż przed, oraz - w porównaniu do kobiet, które nie korzystały z zabiegów - korzystniej oceniały swój wygląd, i miały lepszy nastrój. Co ciekawe, kobiety niewidome od urodzenia, przejawiają bardziej pozytywne postawy wobec odżywiania się i osiągają niższe wskaźniki niezadowolenia z własnego ciała, niż kobiety słabowidzące oraz te, które utraciły wzrok w trakcie życia, (Baker i in., 1998).


Według Baumana „Chirurgia plastyczna to biznes jedyny w swoim rodzaju. Współczesna kultura panująca w społeczeństwie konsumpcyjnym rządzi się maksymą Jeżeli możesz coś zrobić, musisz to zrobić. Myśl, że można by nie skorzystać z nadarzającej się okazji do poprawienia wyglądu swojego ciała (czytaj: zbliżenia go do aktualnie panującej mody), odbierana jest jako coś nagannego, odrażającego […]” (Bauman i Leoncini, 2018).


Jak więc radzić sobie z obsesją piękna? Czy jest to w ogóle możliwe? Renee Engeln uważa, że tak. Zwraca uwagę na to, aby postrzegać ciało przede wszystkim jako swoje najważniejsze narzędzie do życia. Ramiona mają służyć do przytulania, usta do całowania, rozmawiania, jedzenia; dzięki ciału możemy podróżować, dzięki ciału możesz udzielić komuś pomocy, wyrażać się poprzez ciało. Ciało musi być zdrowe, abyś mogła się efektywnie uczyć, rozwijać swoje pasje i talenty. Ono ma służyć Tobie, a nie Ty jemu.


Wszystkim, którzy chcą bardziej zagłębić w problematykę obsesji piękna polecam książkę Engeln „Obsesja piękna” – nią był też inspirowany ten tekst.


Bibliografia:

  • Bauman Z., Leoncini T. (2018). Płynne pokolenie. Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca.

  • Engeln R. (2018). Obsesja piękna. Wydawnictwo Buchmann.

  • Kobierecka A. (2012) Emocjonalny aspekt obrazu ciała a ocena relacji z rodzicami u młodych kobiet. Przegląd psychologiczny, 4 (55), 383-395.

  • Kochan-Wójcik M. (2003) Problematyka badań nad psychologicznym wizerunkiem kobiecego ciała. Czasopismo Psychologiczne, 9.

132 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie