• knzouam

Pucio zostaje kucharzem, czyli o radości z jedzenia - recenzja



Wielu dzieciom (i dorosłym) Pucio jest już bardzo dobrze znany. Bohater popularnej serii książek wspierających rozwój mowy powraca w coraz to nowych odsłonach i przeżywa kolejne doświadczenia, które stanowią element codziennego życia każdego dziecka. Stworzona przez Martę Galewską-Kustrę (pedagożkę i logopedkę) postać tym razem mierzy się z tematem jedzenia.


Książka jest krótka i prosta. Na kilkunastu małych, kartonowych stronach poznajemy historię Pucia udającego się z rodziną do restauracji, gdzie próbuje nowego dania. Początkowo przyjmuje tajemniczy makaron z nieufnością - nie wygląda przecież jak ten jadany w domu! - ale łagodnie zachęcony przez mamę przekonuje się o pysznym smaku. Pucio i jego siostra Misia poznają też kucharza, od którego dostają przepis na placuszki - zapowiada to oczywiście sesję rodzinnego gotowania.

Przez całą książkę przewija się temat ciekawości wobec nowych produktów i dań. Warzywa podczas zakupów traktowane są z humorem i opisywane przez ich podobieństwo do innych rzeczy (zamiast powielania wszechobecnego w bajkach stereotypu o obrzydliwości brokułów i brukselki), a Pucio to postać, z którą utożsamić może się wiele dzieci. Wspólne zakupy oraz gotowanie z rodzicami wspierają samoocenę i poczucie kompetencji Misi i Pucia, którzy są niezwykle dumni z własnej pracy; miłym akcentem okazuje się też gotujący z dziećmi tata, który wychodzi poza stereotypową rolę ojca w domu i przejmuje zadania tradycyjnie przypisywane kobietom. Najbardziej zwraca jednak uwagę najprostszy moment, gdy Pucio wprowadza w pierwsze etapy samoregulacji jedzenia - w jego brzuchu burczy, a to oznacza głód, który trzeba zaspokoić (i choć niewielka książeczka dla dzieci ma ograniczone możliwości, to temat odczuwania głodu aż się prosił o wspomnienie odczucia sytości, którego zabrakło!).

“Pucio zostaje kucharzem” to krótka opowieść o jedzeniu napisana z ogromnym ciepłem i wrażliwością. Opatrzona pięknymi ilustracjami Joanny Kłos książka stanowi prawdziwą ucztę dla zmysłów, zarówno tych dziecięcych, jak i trochę bardziej dorosłych. Nikt nikogo nie zmusza do jedzenia i nikt za jedzenie nie nagradza. Bohaterowie słuchają swojego ciała i jedzą wtedy, kiedy są głodni. Posiłki przygotowywane i zjadane są wspólnie, w atmosferze wsparcia i akceptacji. “Pucio” stanowi świetny wstęp do rozmowy z dziećmi na temat jedzenia, ale może też być wspaniałą “przypominajką” dla dorosłych, jak traktować jedzenie i posiłki z cierpliwością i otwartością.


Recenzowała: Iga Chrzanowska

Źródło zdjęcia: taniaksiazka.pl

19 wyświetleń0 komentarzy